Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 czerwca 2010

Powrót decou

Powracam do decou. Zrobiłam kolczyki z motywem z tego kuferka... baaaaaaardzo zmniejszonym ;) Kolczyki w dwóch wersjach. Lubię tego Królika i już.

Skośnie!

Mała Mi nadal cieszy się dużą popularnością. Też lubię ten motyw i tę czerwień jej sukienki, ale już chyba niedługo będzie to produkcja masowa, a nie unikaty :) Choć, oczywiście, dwóch takich samych par nie zrobiłam... Nie umiem.
Inny przedstawiciel książkowych i kreskówkowych bohaterów dzieciństwa (chyba nie mojego, bo opowiastkę tę po francusku czytałam, a to musiało już w liceum/na studiach być zatem;))) - Petit Nicolas - Mikołajek:

I jak już przy czerwieni jesteśmy - maki!

Kolczyki w parze są identyczne. Na zdjęciu widać inną stronę każdego.

czwartek, 3 grudnia 2009

O wszystkim na raz

Będzie to dość długi post - także ostrzegam lojalnie, jeśli ktoś nie chce czytać, to nie musi ;)

Będzie o zlocie forum decoupage Kraina Czarów który został zorganizowany w domu jednej z naszych forumowych koleżanek i sporo nas się zebrało (bardzo nawet dużo, bo kilkadziesiąt!). Dom przetrwał. SPotkanie było super. Dużo było pokazów różnych technik, dużo "weny", dużo ciastek, jedzenia dobrego (w końcu nie tylko decoupagem człowiek żyje i się zajmuje;)).

Będzie o wymianie mikołajkowej podczas zlotu - każdy uczestnik mógł sobie wylosować prezent z worka św. Mikołaja. Prezenty były świetne! Ja dostałam nawet dodatkowy od Hanji. Strasznie mi się podoba. Wielkie dzięki!

Będzie dużo fotek - będą kolczyki zaległe, niesfotografowane wcześniej, niepokazywane na blogu... albo pokazywane, ale zapomniałam o tym (jeśli tak - mówcie, że już było ;))

Zacznijmy od zlotu, który odbył się 28 i 29 listopada pod Warszawą. Oto my:

Z wora św. Mikołaja wylosowałam sobie taki oto świecznik od Controversii wraz z dodatkami, ale ich już nie ma, bom je zjadła ;)

Od specjalnego "Hanjowego Mikołaja" dostałam taką oto muszlę samodzielnie ulepioną przez tego 'Mikołaja' na zajęciach z ceramiki. Będzie w niej leżeć moja srebrna biżuteria.

A najlepsze jest to, że będę miała taką jeszcze jedną prawdopodobnie!
A teraz produkcje kolczykowe powstałe od czasu... ostatniej publikacji kolczyków gotowych... czyli że od bardzo dawna, ale jak widać nie próżnowałam.
Takie kolczyki dostała ode mnie Hania - sama sobie wybrała:) Dostała jeszcze jedne, ale ponieważ moja skleroza postępuje w galopującym tempie, to nie zrobiłam fotek po skończeniu... i nie mam. Hania ma i zrobi. Ufff!

Kolczyki do kompletu z dawno już zrobionym Klimtem na masie modelarskiej... Oświadczam, że mam serdecznie dosyć tego motywu Klimta "Pocałunek"! Już więcej nigdy z nim nie zrobię biżuterii... W zasadzie to nigdy Klimta jakoś specjalnie nie lubiłam. Innych jego obrazów też nie... A mam jeszcze na koncie kolczyki z "Macierzyństwem".
Klimt "Pocałunek" - wisior na masie modelarskiej, ręcznie malowane+decoupage

Klimt "Pocałunek" - kolczyki, baza drewniana, ręcznie malowane+decoupage

Klimt "Macierzyństwo" - kolczyki, baza drewniana, ręcznie malowane+decoupage klasyczny

Czas na produkcje koralikowe, które moim zdaniem idą mi jeszcze trochę oporniej niż dekupażowanie kolczyków, ale może się jeszcze wyrobię i nauczę plątać elegancko drut (szału można dostać z tym!).
Kwadraty szkło weneckie + elementy metalowe

Zieleń: koraliki szklane + plastikowe + metalowe przekładki

Kolczyki z kryształkami+elementy metalowe

Biały koral + elementy metalowe + srebrne bigle z kulką. Kolczyki proste, ale takie miały być.

Kolczyki i wisiorek do kompletu: czerwone szklane krople + elementy metalowe + posrebrzane bigle - prezent dla kumpelki mej, która bardzo lubi czerwony. Kolor tej kropli to nawet mi się też podoba...

A teraz jeszcze kilka dekupażowych kolczyków... Część najnowsza, część troszkę starsza...

Makowe pastylki... tło pod makami jest kremowe, musicie uwierzyć na słowo, bo światło jest teraz marne do fotografowania moim aparatem.

Kawa, duuużo kawy, ale na szczęście nie muszę jej pić ani wąchać, bo po pewnym czasie i pod kilkunastoma warstwami lakieru zapach kawy znika!!! :D

Pasiaki takie kolorowe... Zdjąć koraliki czy zostawić...? Zdjęłam, ale chyba to był głupi pomysł...

Etniczne, imitujące masę fimo, ale będące nadal dekupażem...

Brązowe pasiaki i kwiatki

I na dziś koniec. Betty Boop we własnej osobie :)

Mówiłam, że to będzie długi post. Ostrzegałam!

czwartek, 17 września 2009

Black and white


Podoba mi się zestawienie czerni z bielą. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, ile to już prac zrobiłam z takim zestawem kolorystycznym. Pewnie i tak nie wszystkie tutaj uwzględniłam... nie mogę ich znaleźć wśród zdjęć gotowych prac. Niektóre to poszły tak szybko do nowych właścicieli, że nawet ich nie zdążyłam sfotografować.
Dziwne jest trochę to (ale w takim pozytywnym znaczeniu), że te prace wcale nie są nudne, ani ponure... nawet w takiej ilości zestawione razem... Czerń i biel jest uniwersalna.

W kolejnym poście będą kolczyki przygotowane na kiermasz... też będzie taki misz-masz, bo z osobnymi fotkami post byłby bardzo długi.

wtorek, 18 sierpnia 2009

Papugi

Od dawna nosiłam się z zamiarem zrobienia kolczyków z papugami.
Zaczęło się od tego, że strasznie chciałam umieścić na kolczykach te czerwone papugi i szukałam odpowiedniego kształtu, żeby się taka piękna i kolorowa papuga zmieściła i nie było jej za ciasno. Szkoda przecież chować/odcinać takie ładne pióra.


Jak już znalazłam kolczyki odpowiednie, to tak jakoś szybko poszło i zrobiłam drugą parę papug niebiesko-żółtych. Bardzo mi się obydwie pary podobają kolorystycznie :)

Z tyłu (jak widać na zdjęciach) kolczyki tylko pocieniowałam farbami o kolorach zbliżonych do tych papuzich naturalnych lub do tych, które pojawiły się gdzieś w tle papug... I tak są "mocne" te kolczyki, więc już z tyłu nic nie dodawałam (i tak nic nie pasowało! Nie mogłam się zdecydować.). To był dobry pomysł z tym pomalowaniem na kolor. Dzięki za sugestię, B. :)


Niby papugi a jednak tak różne... Ta czerwona ma płaską głowę, mniejsze oko i inny dziób i ogólnie jest jakaś taka poważna ;) A ta żółta jest zdecydowanie weselsza... i oko też ma takie zadziorne i wesołe. No i lubię zielony w takim odcieniu... to jakby ktoś jeszcze nie zauwazył odwiedzając mojego bloga, że ZIELONY RULES!!!

piątek, 14 sierpnia 2009

Damą być

Konkurs pod takim wlaśnie haslem zostal ogloszony na jednym z forów decoupage, na których dzialam (niezbyt prężnie ostatnio).
Wystartowalam w kategorii komplet biżuterii - bransoletka, kolczyki i wisiorek. Niestety, wplynęly tylko dwie prace, więc (stety!) obydwie dostaly wyróżnienia i jednorazowy rabat na zakupy w www.craftstudio.pl. Fajnie, bo może bym nie wygrala wcale, a tak to rabat jest. Już się rozglądam, co zakupię.
Oto moja konkursowa praca... w różnych sceneriach ;)


Poza tym po powrocie z Zakopanego produkcja kolczyków ponownie ruszyła pełną parą. Teraz robię okrągłe pastylki, baaaaaardzo kolorowe. Lubię kolorowe kolczyki. Czarno-białe też lubię. Może w skrócie - lubię robić kolczyki. Zdjęcia będą potem - kolczyki wlaśnie się suszą.

wtorek, 21 lipca 2009

Nowości, nowości

... czas najwyższy na jakieś nowości. Oryginalnie nie będzie, bo to nadal decou ;) Faza kolczykowa trwa, podsycana dodatkowo przez fazę czarno-białą i zainteresowanie moim biżu... Gdy coś się zrobi i to się komuś podoba, to jest doprawdy bardzo miłe uczucie... lepsze od... pieniędzy ;P

Oto najnowsze produkcje:
Musicie uwierzyć na słowo pisane, że kolczyki są w kolorach turkusowym i fioletowym, bo ekran mojego komputera strasznie przekłamuje kolory... Może u Was lepiej.

Motywy afrykańskie... miał być niby taki afrykański folk, sielsko-wiejsko made in Africa, ale wyszło takie sobie. Spodobają się zapewne Kasi, więc dedykuję jej te kolczyki.

Miało być wiejsko, bo na spotkanie na wspólne dekupażowanie w Sulejówku został wymyślony przez Organizatorkę właśnie taki temat prac - wiejskie klimaty. No i oczywiście, jak to często bywa, z chwilą narzucenia tematu (tudzież zgłoszenia się do konkursu jakiegokolwiek) minęła wena i odeszły precz wszystkie pomysły. Dlategom się tak odrobinę wyłamała z tematu... Może będzie mi to wybaczone.

O spotkaniu będzie w następnym poście... wytwory podczas niego powstałe jeszcze się lakierowały do teraz lub nadal lakierują się mozolnie (choć to już dwa tygodnie). W ramach zapowiedzi dość powiedzieć, że... koperek jest świetny i jest go pod dostatkiem ;D

Są jeszcze inne przedmioty, właśnie ze wspomnianej fazy czarno-białej, ale będą kompletem i wtedy pokarzę. Chwilowo części kompletu jest 4, ale jeszcze jedna się robi, a jedna będzie powtórzona... choć zapewne z modyfikacjami raczej.

wtorek, 16 czerwca 2009

A nóż... widelec!

W pośpiechu wrzucam najnowsze kolczyki i biegnę lakierować kolejne prace. A skąd ten tytuł...? Oglądajcie kolczyki, tam jest odpowiedź :)

Z damą w czerwieni


Te wyszły takie jakby ślubne... ale może tylko mnie się tak kojarzą

Kratka zawsze w modzie
Wakacyjnie, piknikowo... ale gdzie tu piknik przy takim deszczu :) czyli sport tylko dla odważnych!

A na piknik to nóż i widelec! :D

Kwiatowe motywy powracają! Tutaj szafirki (dzięki Ezieta!!!), z drugiej strony jakiś różowy, nieznany mi kwiat

Muśnięte złotem motyle


Najbardziej jestem zadowolona z tych bordowych z elementami złotymi, ponieważ zrobiłam je w jeden wieczór (mój rekord) i są takie piękne gładkie i błyszczące.

środa, 10 czerwca 2009

Nowe kolczyki

Prosto z taśmy produkcyjnej, którą ostatnio otworzyłam i zajmuje caaaaały stół. CAŁY 90x90 cm, ale się rozkłada do 1,5 m, więc dobrze rokuje ;)
Czarno-białe z wykorzystaniem motywu podobnego do tego, który pojawił się tutaj na bransoletce i zawieszce dwustronnej. Gdzie ona nie była już, ta bransoletka... U bardzo ważnych osób była ostatnio :)

Z tej samej serii produkcyjnej jest jeszcze mała zawieszka...

... oraz biedronki na seledynowym tle, które też już kiedyś się tutaj pojawiły, ale na tle białym, więc to chyba się nie liczy jako komplet... Czy może się liczy...?


To na dziś tyle.

niedziela, 7 czerwca 2009

Ostatnio...

... zrobiłam taki oto kuferek. Miał być minimalistyczny - obrazek + bejca dość jasna.

... zrobi
łam jeszcze kilka par kolczyków.

Pendientes con dedicacion muy especial para mi amiga desde muuuy lejos - Mirta de Buenos Aires (Argentina). Ella es una admiradora de la lavanda :) Mirta, estos son para ti (un regalo virtual)!!!

... zrobiłam wizytownik z motywem starych samochodów dla wielbiciela... motoryzacji i wszelkich pojazdów (np. ciężarówek też ;)). Po prostu idealny prezent dla Boba Budowniczego!!!

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Nowe kolczyki

Zrobiłam kolejne koczyki. Jak widać seria ptasia ma się bardzo dobrze. Wykluwają się kolejne okazy. Ktoś chętny, żeby którąś parę adoptować?

Tutaj nie ptaki, ale makowe kolczyki, na których przypadkiem przysiadła sobie biedronka. Prawda, że się świetnie wkomponowała kolorystycznie...? ;)

A potem przefrunęła i usiadła na tych kolczykach z dzwonkiem tylko tak skromnie, bo tylko z tyłu;)

Jak nie ptaki, to kwiatki albo owady. Czas była najwyższy na zmianę. Jakieś inne wzory kolczyków, jakieś inne kształty... No to może takie? W czarnej tonacji nic dawno nie było.

Do tego jest jeszcze bransoletka, ale tak się ucieszyłam, że ją skończyłam, że z wrażenia zapomniałam zrobić fotki. Jest jedna jedyna - bransoletka na ręku właścicielki - tylko że nie widać wnętrza i drugiej strony bransoletki
(a tam też są wzory) :

Na koniec takie zwykłe kolczyki. Tym razem nie decou, a jedynie ręcznie malowane, proste czarno-białe:

Ponuro się od tych czarnych, poważnych zrobiło ;) To może na koniec jeszcze z ptasiej serii zawieszka:

The End.