Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 marca 2015

Czarno-białe

Pisałam zapewne już kiedyś, że lubię prace czarno-białe (dlatego też w ceramice lubię efekty jakie daje wypał raku). Dlatego tym razem chciałabym Wam pokazać moje zakładki z Kubusiem Puchatkiem zdobione dwustronnie. Może Wam się spodobają...? 


czwartek, 19 lipca 2012

Komódka

Mam takich komód 3 sztuki. Trzymam w nich przybory do szycia, ceramiczne koraliki zrobione własnoręcznie oraz wszelkie sznurki do nich dobierane oraz narzędzia do biżuterii.
W niedzielę naszła mnie myśl, że teraz to sobie którąś z nich ozdobię, bo mam taką fajną serwetkę z mapami, jakiej zawsze szukałam. 

czwartek, 6 maja 2010

Alicja w Krainie Czarów

Nie wiem, czy kiedyś czytałam sama "Alicję...". Może Mama mi czytała... Wiem za to, że zawsze mi się podobały ilustracje J. Tenniela do tej książki. Takie ryciny z drzeworytu robione... chyba. Podobne do ilustracji E.H. Sheparda do "Kubusia Puchatka". Wyglądają jakby je ktoś tak raz dwa, od niechcenia naszkicował. Lekkie. Takie lubię! I wolę te niekolorowe... choć te kolorowane też mają w sobie coś :)

Gdy na fali popularności filmu Tima Burtona powrócił temat Alicji i jej przygód przypomniało mi się, że przecież ja mogę wykorzystać ilustracje Tenniela w decou. Olśnienie! Od razu wiedziałam, jak mój kufer będzie wyglądał. Właśnie tak.

I małe zbliżenie na detal - wypukły!

I będą jeszcze chyba dwa produkty z tej serii z różnymi ilustracjami.

czwartek, 17 września 2009

Black and white


Podoba mi się zestawienie czerni z bielą. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, ile to już prac zrobiłam z takim zestawem kolorystycznym. Pewnie i tak nie wszystkie tutaj uwzględniłam... nie mogę ich znaleźć wśród zdjęć gotowych prac. Niektóre to poszły tak szybko do nowych właścicieli, że nawet ich nie zdążyłam sfotografować.
Dziwne jest trochę to (ale w takim pozytywnym znaczeniu), że te prace wcale nie są nudne, ani ponure... nawet w takiej ilości zestawione razem... Czerń i biel jest uniwersalna.

W kolejnym poście będą kolczyki przygotowane na kiermasz... też będzie taki misz-masz, bo z osobnymi fotkami post byłby bardzo długi.

środa, 20 maja 2009

Odrobina danych technicznych

Według mojego zacnego licznika Stat4U najwięcej osób odwiedziło mój blog w kwietniu i maju 2009 r. Ciekawe dlaczego te miesiące są łaskawe dla frekwencji na moim blogu? Jednak to miło, że ktoś zagląda. Potrafię jeszcze zrozumieć, że maj to taki odprężający miesiąc, początek wolny od pracy i można było sobie surfować po sieci dla przyjemności. Ale z drugiej strony była przecież majówka to zapewne nikt przed kompem nie siedział... Co do kwietnia, to zapewne wszyscy szukali tutaj śmiesznych przedmiotów do robienia kawałów. A może i nie, bo frazy wyszukiwania na to nie wskazują ;)
Niech interpretacją danych statystycznych zajmie się GUS ;), bo ja zamierzam potraktować te blogowe odwiedziny jako prima aprilisowo-majowy prezent. Nie, nie żart ;D Ogółem odwiedzano mnie już ponad 3000 razy. To nie jest aż tak znowu dużo, ale wcale nie tak mało. Poza tym statystykę rejestruję sobie chyba od tego roku... czyli wiecie co mam na myśli ;)


Wszystkim dziękuję za odwiedziny. Zapraszam zawsze o każdej porze dnia, nocy, w każdych warunkach klimatycznych itd. Wszystko jest do zrobienia, ale na niektóre rzeczy trzeba trochę poczekać :)


A powyżej budujące statystyki odwiedzin :) Trzeba kliknąć to się wyświetli większy obrazek statystyki.

poniedziałek, 16 lutego 2009

A piece of biżu

Ciekawe, czy mój kod HTML już się uspokoil i da się okielznać, bo czcionka poprzedniego wpisu mi się BARDZO nie podoba. Nie będzie mną rządzil żaden kod ani urządzenie. NO!

Zatem przedstawiam moje nowe biżu... tylko po to, żeby ten techniczny impas jakoś przelamać ;) Eeee, i też dlatego, żem jest ciekawa okrutnie Waszych opinii na temat tego tutaj nowego wytworu:

Tutaj zbliżenie wisiorka:

Jeszcze wczoraj późnym wieczorem dorobilam do wisiorka zapięcie. Przyszylam je do tasiemki żeby nie trzeba bylo się martwić, czy nam się ona nie rozwiązuje i czy nam się nie zsunie i nie zgubimy naszego cennego biżu;)
Zapięcie "tradycyjne" z karabińczykiem i kólkami... jak do korali.

Sooo, make some noise and let me know what ya think :)

czwartek, 12 lutego 2009

Się pochwalę się... un poco ;)

Zdobywam zagraniczne rynki!
ŻARTOWALAM :)
Ale dzięki Marisie z Kordoby (z Hiszpanii, którą uwielbiam:)) zostalam "dodana" do bloga El Rincon de las Amigas
- mnóstwo dziewczyn zajmujących się rękodzielem i innymi pokrewnymi dziedzinami. Bardzo fajne prace, fajne blogi. Nie wiem, kiedy wszystkie je obejrzę, ale postaram się... Poćwiczę mój (slaby) hiszpański ;)

Dzięki, Marisa :)
**********

I've just recently begun the conquest of the foreign markets!
JUST KIDDIN' :)
Thanks to Marisa from Cordoba (in Spain, and I ADORE Spain:)) I could joint her blog A Friends' Corner - a lot of girls passionate about crafts and other related types of art/creating.
Tons of great works, great bogs. I have no idea how I can find time to visit and read every single blog, but I'll surly do my best... At least I'll practice my poor Spanish ;)

Thanks, Marisa :)

GRACIAS, Marisa (version espanola -> en comentarios:))

**********
Wersja hiszpańska jest w komentarzach, bo mój blog (a raczej jego kod HTML) totalnie zwariowal mocując się z tekstem hiszpańskim... Może tyle blędów zrobilam, że nie wiedzial, co to za (s)twór...?

**********
Wersji francuskiej nie będzie, bo mi się nie chce... ;)

wtorek, 10 lutego 2009

I znów chocolate is all around

Myślę, że to już po raz ostatni - przynajmniej na jakiś czas - piszę tutaj o czekoladowych sloikach na kawę. Nie można zajeździć tematu, bo nie pozostanie w nim nic więcej do obróbki... Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy do niego powróce... wszak sloiki czekają grzecznie w równym rzędzie pod stolem;)
Cieszmy się zatem ostatnią odsloną przed dluższą przerwą:

Ta niby-plama to jest inna forma okienka, żeby kontrolować ilość kawy w sloiku... Taki eksperyment z odejściem od tradycyjnego ksztaltu okna.

niedziela, 23 listopada 2008

Bo ten pan takich nie mial...

Zagadka brzmi: o kim mowa w tytule i co to ma wspólnego z prezentowanym przedmiotem? Nagród nie przewidziano, ale może być uścisk dloni pani prezes... za wyjątkowo celne i zabawne propozycje rozwiązania ;D Odpowiedzi można zostawiać w komentarzach.

Metalowe etui na okulary. Ozdobione motywem magnolii z elementami 3D. Malowane farbą akrylową oraz lakierowane.
Calość pudelka:Przód etui:
Tyl pudelka:Element 3D (umieszczony z przodu) - zbliżenie:

Czekam na rozwiązania zagadki :)

czwartek, 16 października 2008

Co i dla kogo

Co tu pisać... ?
Widać, co to.
Widać, dla kogo.
Kropka.

~*~

Komentarze mile widziane.
Tak, wiem, że nikt nie komentuje i nie czyta, ale fajnie by było gdyby...

środa, 15 października 2008

Dooooobra kawa

A ja tak bardzo nie lubię kawy!!! Dobrze że ten sloik nie pachnie kawą... I przeznaczenie sloika w niczym nie przeszkadza podczas malowania ;)
Ale wystarczy uzupelnić go odpowiednią zawartością... dla koneswerów i smakoszy. Nigdy tego upodobania nie zrozumiem ;)
TAK, to są prawdziwe ziarenka kawy :)

Powierzchnia brązowej farby jest niejednolita. Domieszalam do farby mielonej kawy (serio!!!), żeby nie bylo tak gladko i "pod linijkę".

Sloik ma też okienko, żeby bylo widać, ile kawy jeszcze zawiera.

piątek, 26 września 2008

Tulipany

Komplet wykonany na specjalne zamówienie. Sklada się z drewnianej kwadratowej tacy, dwóch serwetników oraz czterech podkladek pod szklanki. Obydwa serwetniki są takie same. Na zdjęciu pokazano przód i tyl.
Podkladki:Taca o wymiarach 25x25 cm:
Komplet malowany farbą akrylową koloru kremowego, lakierowany lakierem akrylowym i zabezpieczony warstwą lakieru poliuretanowego (taca i podkladki).

sobota, 20 września 2008

Kuchennie tak

Komplet czterech kieliszków do jajek:

Każdy z takim samym wzorem - galązki oliwne...

... jednak każdy z nich ma inaczej ozdobioną nóżkę (podstawkę).

Kieliszki są drewniane, malowane farbami akrylowymi, zdobione techniką decoupage, lakierowane lakierem poliuretanowym, środek (czara kieliszka) nielakierowana - surowe drewno.

No name

Nowe kolczyki z serii "Czerwonej", która pojawila się tutaj i mogą być noszone do tego kompletu. Mogą być zamiast okrąglych.
Z jednej strony...:

... i z drugiej:
Kolczyki wykonane z drewna, ręcznie malowane farbami akrylowymi, zdobione techniką decoupage, wielokrotnie lakierowane.

Dlugość kolczyka 7,5 cm, z biglem ok. 9 cm (bigle nie są posrebrzane).

poniedziałek, 21 lipca 2008

Rustykalnie tak...

Po weekendzie:
Z ostatniej chwili: ozdobiono dodatkowo górę butelki. Teraz wygląda następująco:

I jeszcze jedno zbliżenie:
Z jeszcze-ostatniejszej chwili:
I w zbliżeniu - patynowana powierzchnia oraz etykietki:

poniedziałek, 14 lipca 2008

Alternatywnie, ale..... nie offowo

Ludzie podróżują sobie po świecie. W końcu jest okres urlopowo-wakacyjny… Różne są modele spędzania wolnego czasu… Po odbyciu podróży do Hiszpanii i z powrotem AUTOKAREM można mieć serdecznie dość ruszania się z domu… Stąd też alternatywą jest robienie czegoś innego… No i tak to wygląda propozycja zapchaj-dziury czasowej i takie daje rezultaty:


I żeby nie bylo zbyt nudno, to do wyboru jest jeszcze następująca oferta:


Kolczyki w podobnym wydaniu (z serii "Zielonej") pojawily się również w wersji "Zielony chaos"... dokladnie tutaj.
Oferta ważna prawie zawsze i prawie wszędzie... ale czasami trzeba chwilkę poczekać ;)

niedziela, 6 lipca 2008

Ladybirds strike... again

... byly już motylki, będą biedronki.
Bransoletka wykonana na specjalne zamówienie i życzenie mojej kumpeli jeszcze od pięknych czasów, gdy każda z nas wjeżdżala nocnikiem pod lóżko... Mialo być dużo biedronów;), malo bialego. Bardzo mi się podoba ta bransoletka (tak, to mój blog i popadam tutaj w samouwielbienie powoli ;D).
Może nowa wlaścicielka biedron mi choć komenta tutaj malego napisze, czy JEJ się podobalo... I hope, że tak... że napisze i że jej się podobają.


A Wam się podobają? Bo jakoś tak - wstyd się przyznać - ale komentów niewiele ostatnio ;) Postarajcie się zostawić ślad, gdy/jeśli mnie odwiedzacie... Pliz.

P.S. W innym wariancie biedrony zaatakowaly tutaj.

piątek, 27 czerwca 2008

Roses are all around...

Oto moje najnowsze dzielo. Wykonane zostalo na specjalne zamówienie i już zostalo zakupione. Wszystkie części są malowane ręcznie farbą akrylową, pocieniowane patyną i wielokrotnie lakierowana byszczącym lakierem akrylowym.

Część 1a. Kolczyki z biglami otwartymi - są bardzo lekkie i w ogóle nie czuć, że ma się je w uszach, mimo że są calkiem duże i dlugie

Cześć 1b. Kolczyki po drugiej stronie (dlatego napis z moim nickiem jest do góry nogami;))

Część 2. Zawieszka jednostronna, której zaletą jest to, że jest bardzo lekka

Część 3. Bransoletka

Wszystkie komentarze bardzo mile widziane... :)