Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizytownik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wizytownik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2009

Ostatnio...

... zrobiłam taki oto kuferek. Miał być minimalistyczny - obrazek + bejca dość jasna.

... zrobi
łam jeszcze kilka par kolczyków.

Pendientes con dedicacion muy especial para mi amiga desde muuuy lejos - Mirta de Buenos Aires (Argentina). Ella es una admiradora de la lavanda :) Mirta, estos son para ti (un regalo virtual)!!!

... zrobiłam wizytownik z motywem starych samochodów dla wielbiciela... motoryzacji i wszelkich pojazdów (np. ciężarówek też ;)). Po prostu idealny prezent dla Boba Budowniczego!!!

wtorek, 14 kwietnia 2009

Powiezione na drugi koniec świata

Przed Wielkanocą dużo było pracy, ale nie takiej kuchennej, tylko takiej malarskiej, bo dużo rzeczy trzeba było zrobić na już. Te, które w tym poście przedstawiam hurtowo właśnie dziś poleciały na koniec świata... Szkoda tylko, że razem z nimi poleciał też wujek... bo daleko BARDZO. Ale nic to! Jak cię coś nie zabije, to cię wzmocni! ;) A może i podróż się szykuje dłuższa :D HURRAAA!!! Byłoby super!!!
Kolczyki:
A tutaj takie dłuższe odrobinę (wiem, że nad robieniem okrągłych perfekcyjnych kółek muszę jeszcze długo DŁUGO pracować!):

Bransoletka (komplet z prezentowanymi powyżej czarnymi kolczykami oraz wisiorkiem stąd):

Nowy zestaw pierścieni do serwetek (starszy wygląda tak i to w jakiej aranżacji;) w ozdobnym woreczku (na modlę patriotyczną, ale nieckliwą i nienachalną;)

Woreczek z zawartością:
Wizytownik elegancki niezwykle w trzech odsłonach ;)

Szkatułka zapinana z damulką:

I starczy tej pracy!
Jutro będą jajka wielkanocne wielce spóźniona prezentacja, wiem ;) Ale one są historyczne, ponieważ pierwsze i ostatnie, jakie ozdabiałam. Nie lubię robić bombek choinkowych i nie lubię malować pisanek. I nie będę :D Także zapraszam jutro...