poniedziałek, 1 czerwca 2009

Nowe kolczyki

Zrobiłam kolejne koczyki. Jak widać seria ptasia ma się bardzo dobrze. Wykluwają się kolejne okazy. Ktoś chętny, żeby którąś parę adoptować?

Tutaj nie ptaki, ale makowe kolczyki, na których przypadkiem przysiadła sobie biedronka. Prawda, że się świetnie wkomponowała kolorystycznie...? ;)

A potem przefrunęła i usiadła na tych kolczykach z dzwonkiem tylko tak skromnie, bo tylko z tyłu;)

Jak nie ptaki, to kwiatki albo owady. Czas była najwyższy na zmianę. Jakieś inne wzory kolczyków, jakieś inne kształty... No to może takie? W czarnej tonacji nic dawno nie było.

Do tego jest jeszcze bransoletka, ale tak się ucieszyłam, że ją skończyłam, że z wrażenia zapomniałam zrobić fotki. Jest jedna jedyna - bransoletka na ręku właścicielki - tylko że nie widać wnętrza i drugiej strony bransoletki
(a tam też są wzory) :

Na koniec takie zwykłe kolczyki. Tym razem nie decou, a jedynie ręcznie malowane, proste czarno-białe:

Ponuro się od tych czarnych, poważnych zrobiło ;) To może na koniec jeszcze z ptasiej serii zawieszka:

The End.

4 komentarze:

Monika pisze...

Najpierw o komodzie. Dech mi zaparło! Ile w to pracy włożyłyście! I jaką staranność! Chylę głowę:) Kolczyki śliczne, wiosenne i elegancki. Zdolna Kobieta z Ciebie:)

Missy pisze...

Moniko,
dzięki wielkie!!! Duuużo pracy przy komodzie, ale efekt fajny i taniej niż taką kupić gotową :)

Kasia pisze...

Znowu kolczyki. Sprzedajesz je? Wiesz,świetnie Ci wychodzą .Są takie....gładkie.Ale to trzeba mieć cierpliwość.

Missy pisze...

Niektóre sprzedaję, jak ktoś chce kupić, a niektóre mam na prezenty np. te czarne z Twoim motywem i dzwonki, które dałam Bajce za torbę :)