Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiermasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiermasz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2012

Już muszę...

... coś napisać muszę, bo wczoraj mnie zmotywowano, żebym dodała post na blogu. No to będzie post może trochę nieaktualny, ale jednak... ;)
W grudniu byłam na dwóch kiermaszach - w Legionowie i na Bemowie. Pokażę Wam zatem zdjęcia z tych imprez, żebyście mogli bardziej żałować, że nie byliście i postanowić, że przybędziecie w grudniu 2012. Wpiszcie to sobie na listę "must do" ;)
Legionowo - ośrodek sportowy ARENA: NASZE SKARBY ;D
H&M (nie, nie ten sklep ;))
G.J.+E.M A.B. z koleżankami B. i dwiema innymi (przepraszam, nie pamiętam imion!) Moja kiermaszowa wspólniczka i ja Oraz skarby osób znanych mi z innych kiermaszowych spotkań (zdjęcia dzięki Doriskowi!):
Za każdym razem mnie to zdumiewa na kiermaszach, jak wiele ludzi się zajmuje rękodziełem... tak po prostu, dlatego że lubią sobie coś podłubać... Jest dużo osób, które spotykam już na kolejnych kiermaszach, to fakt. Ale też wciąż "znajdzie się" ktoś nowy.

czwartek, 15 grudnia 2011

Świąteczny Jarmark Różności na Bemowie


Zapraszam serdecznie. Będzie mnóstwo wystawców, mnóstwo różności. Chyba to będzie największy kiermasz, w jakim biorę udział... Startujemy w Bemowskim Centrum Kultury o 13:00 i mam nadzieję, że nas odwiedzicie... gdyż do 20:00 jest dużo czasu.

UWAGA!!!!!!!!!!!!!!!!! UWAGA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! UWAGA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Po kiermaszu przewidziana jest tzw. część artystyczna - koncert zespołu THE VOICES, podczas którego odbędzie się zbiórka pieniędzy na SERCE DLA OLKA. Już Wam o tym pisałam, ale możecie cały czas pomagać, jak tylko umiecie!!!
Bemowskie Centrum Kultury, ul. Górczewska 201, wejście od Konarskiego, godz. 20:00-21:00.

SERDECZNIE WSZYSTKICH ZAPRASZAM!!!!!

wtorek, 6 września 2011

Daaaawmo, daaaawno...

... bardzo dawno mnie tu nie było, ale okres wakacyjny i wyjazdy i malowałam, ale nie publikowałam :)
Dlatego też dzisiaj będzie duża porcja nowości, głównie kolczyków, bo mnie wzięło na ludowe motywy i dodatkowo próbowałam drewienka z nowego źródła :)

************************************
Zanim jednak opublikuję zdjęcia moich najnowszych prac, chciałabym Wam coś napisać... Od dawna ten temat chodzi mi po głowie, ale dopiero lektura tego wpisu (pod zdjęciami) Tynki na jej blogu przekonała mnie, że o swoje trzeba walczyć i nie dać sobą pomiatać...

Bywam czasami na różnych kiermaszach z lepszym lub gorszym skutkiem. Moje prace wykonuję sama - sama maluję, sama ozdabiam, planuję rozmieszczenie wzorów, naklejam, lakieruję, szlifuję itp. Sama też muszę je na miejsce kiermaszu przywieźć i dźwigać (niemało!). Dlaczego zatem ktoś uważa cenę 15 zł za drewnianą zakładkę do książki (przedmiot przykładowy) za (cytuję) "wyżyłowaną"? Ile czasu pracowalibyście za 15 zł? Pewnie mniej niż godzinę... A ja moją zakładkę robię przez tydzień!!! Czy to naprawdę tak dużo za tydzień pracy?
Kolejna sprawa: galerie internetowe. Bardzo przydatna rzecz. Każdy chętnie tam kupi przedmiot wykonany ręcznie, bo 'z galerii' to tak jakby ze sklepu a nie z bazarku pod domem (jak powiedziała teściowa mojej koleżanki;)). Ale pomyślcie, że kupując skrzynkę za 70 zł w galerii płacicie w tej cenie 50 zł wykonawcy, 20 zł prowizji galerii i doliczacie koszt przesyłki pocztowej (zazwyczaj). A i tak kupujecie i nie narzekacie, że to drogo... I dobrze, że kupujecie!!! Za ładne rzeczy trzeba i powinno się płacić! Czy zatem 70 zł za skrzynkę (9 przegródek, herbaciarka) niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju to tak dużo? Kupując na takim kiermaszu od twórcy skrzynki płacicie bezpośrednio jemu i to 70 zł trafia do jego kieszeni!
Rozumiem, że można mieć na coś ochotę, ale nie mieć na to pieniędzy. Ja sama kupuję tylko takie rzeczy, których nie umiałabym samodzielnie zrobić. Zwracam uwagę na ceny rękodzieła również. Niektóre są za tanie a bardzo profesjonalnie wykonane inne zaś pozostawiają wiele do życzenia pod względem ceny i jakości. Oglądając rzeczy pokazane na kiermaszowym straganie nie komentujcie, że "pisanka za 12-25 zł to tak drogo". Pisankę - w zależności od jej rozmiaru - tworzy się i lakieruje się ok. 2 tygodni. Może Wam się nie podobać przedmiot i jego cena, ale komentarz w stylu "jak mi spuchną od tego uszy to wrócę" i to rzucony z odległości, na odchodne, jest niekulturalny! Są inne formy wyrażenia wątpliwości, opinii, zdziwienia. Nie uciekajmy się do burknięcia czegoś przez ramię ;)))
Rozumiem też, że między klientem a sprzedającym występuje odwieczny konflikt interesów - jeden chce jak najtaniej kupić, drugi - jak najdrożej sprzedać. Jednak każde targowanie się ma swoje zasady (wymaga również kultury osobistej!) i swoje granice. Za 5 zł można kupić w sklepie z chińszczyzną zawierającym w nazwie tę kwotę!
Dlatego zanim zaczniecie mówić, że drogo, że wyżyłowane ceny, że "to nawet nie jest ręcznie malowane" - pomyślcie! Czy pracowalibyście za 40 zł przez tydzień lub dwa? I pamiętajcie, że jeśli te prace byłyby w całości ręcznie malowane, to bransoletka grubości 3 cm kosztowałaby nie 25 zł a 60-80 zł (i za tyle taką ostatnio widziałam!). Farby, drewienka, pędzelki też nie spadają z nieba za darmo. Trzeba je kupić i od czasu do czasu uzupełnić, wymienić zużyte.
Wiem, że spotka mnie teraz grad obelg, że "wyżej s**m i niż d*** mam" i że już nie wiem, ile kasy mam brać za swoje wyroby... Jakoś jestem na to przygotowana. Uważam, że ten tekst już dawno powinien był się tutaj ukazać. Za każdą pracę trzeba ludziom płacić!
********************************************
A teraz zdjęcia prac:

Może starczy na dziś? Reszta jutro, dobrze? :)))

środa, 27 kwietnia 2011

Kiermasz Wielkanocny na Rynku w Piasecznie - podsumowanie

Kiermasz w Piasecznie się odbył. Jak zwykle nie odwiedził mnie nikt ze znajomych ani z rodziny, ale to już się staje jakąś normą w zasadzie, więc się nie zdziwiłam ;) Publika niespokrewniona za to dopisała. Czasami bywało nawet tłoczno!
Ładnie nawet na tym rynku piaseczyńskim. Dużo ładniej niż w parku za Starostwem powiatowym... Oto kilka zdjęć:
Rynek
Nasz stragan
W roli głównej - pisanki
A tutaj wyrób nie nasz, ale zawsze podziwiam, gdy ktoś umie takie rzeczy z jadalnych składników wyczyniać ;) To się chyba food carving nazywa...


piątek, 15 kwietnia 2011

Kiermasz Wielkanocny na Rynku w Piasecznie

Przegapiliście kiermasz wielkanocny w Wołominie? Nie chciało Wam się ruszyć z domu w poprzedni weekend? Nic straconego! Możecie jeszcze nas odwiedzić w najbliższą niedzielę 17 kwietnia podczas Kiermaszu Wielkanocnego na Rynku w Piasecznie. Będziemy tam od 10:00 do 15:00 prezentować nasze pisanki i ozdoby wielkanocne.

Czy może się nie udać kiermasz, który ma tak piękny plakat z motywem wycinanki ludowej?!?! Ale teraz to już na serio ostatnia szansa. Następna będzie dopiero za rok, niestety. Albo w lato, ale przecież nie będziemy sprzedawać pisanek w wakacje :D

wtorek, 12 kwietnia 2011

I Kiermasz Wielkanocny w Wołomnie - podsumowanie

Kiermasz, kiermasz i po kiermaszu wołomińskim! Jak zwykle dopisali i wystawcy i odwiedzający... a kupujący to już różnie. Zależy, co się komu podoba ;)

W okrojonym przez przeziębienie składzie stawiłyśmy się w sobotę na miejscu. Nasz stragan prezentował się kolorowo i wiosennie. Sami zobaczcie!

A w szczegółach wyglądał tak:


Drugiego dnia przytargałam do Wołomina nawet moją ogromną kolczykową kolekcję, tablicę, korale i bransoletki!

Tutaj moje pisanki w całej swej jajcarskiej bandzie:

Jeśli chcecie dokładniej obejrzeć również pisanki Mirabelki (te wiszące!), Brzozy (te tuż nad moimi) i Hanji - zajrzyjcie koniecznie na ich blogi.

czwartek, 7 kwietnia 2011

I Kiermasz Wielkanocny w Wołomnie

Już po raz drugi będziemy miały z Brzozą, Mirabelką i Hanią przyjemność gościć w Galerii przy Fabryczce. Pierwszy raz gościłyśmy tam w grudniu przed Bożym Narodzeniem podczas świątecznej Giełdy Talentów.
Tym razem odbędzie się kiermasz wyrobów wielkanocnych. Będą pisanki, króliki, zające, rzeżucha, owies, motyle i inny wielkanocno-wiosenny inwentarz ;)



Zapraszam serdecznie do odwiedzenia nas i rozejrzenia się wśród innych kiermaszowych propozycji:
początek kiermaszu i otwarcie w sobotę 9 kwietnia o 18:00 i potrwa do 21:00. W niedzielę start już o 12:00 a koniec dopiero o 18:00.

Jest mnóstwo czasu!!! Myślę, że wiele z tych ręką stworzonych prac będzie można nabyć drogą kupna, żeby cieszyć się nimi również w domu!!! Nie możecie przegapić takiej okazji!!! :)

Dokładny adres Galerii Przy Fabryczce to ul. Orwida 22, Wołomin.

czwartek, 7 października 2010

VI Jarmark piaseczyński

W tamtym roku pisałam o jarmarku piaseczyńskim, że byłam, że fajne towarzystwo, ale kupujących mało. Raczej niedzielni zwiedzający. W tym roku było dokładnie tak samo ;) Ja w tym roku nie nastawiałam się za bardzo na jakieś kokosy i też ich nie było, ale klienci też nie za bardzo... Nasz stragan prezentował się następująco:

Delikatne i szlachetne kolczyki by Mirabelka

Tutaj kolczykowy misz-masz - kolczyki Hanji i moje:

A tutaj (w większości) decoupage Agnieszki

Mirabelka i ja (za tablicą) - zdjęcie zrobiła nam Bajka.

Oczywiście byli jeszcze inni towarzysze jarmarczni, ale na zdjęciach nie wszyscy dali się uchwycić :) "Złapałam" tylko Agnieszkę :D W tym że ją 'złapałam' nie ma przesady, bo Agnieszka dbając o wygląd reprezentacyjny naszego straganu wciąż ulepszała ustawienie przedmiotów, wciąż je przestawiała, co nam i tak niewiele dało! :D :D Ale było super!!!

Uważam, że towarzysko-koleżeńsko-rodzinnie było jak zwykle bardzo miło, choć "klimat" całej imprezy był zimny w tym roku... Odwiedziła nas Olinka. Spotkałyśmy Bajkę. Poznałyśmy Agnieszkę Beer z pracowni ceramicznej na Mokotowskiej. Było bardzo miło. Bawiłam się dobrze, ale po raz ostatni w Piasecznie. Tradycja jarmarków średniowiecznych może jest warta podtrzymania, ale jakoś mi się te średniowieczne kojarzą zupełnie inaczej, radośniej, z rozmachem, z kolorami...