czwartek, 19 lipca 2012

Komódka

Mam takich komód 3 sztuki. Trzymam w nich przybory do szycia, ceramiczne koraliki zrobione własnoręcznie oraz wszelkie sznurki do nich dobierane oraz narzędzia do biżuterii.
W niedzielę naszła mnie myśl, że teraz to sobie którąś z nich ozdobię, bo mam taką fajną serwetkę z mapami, jakiej zawsze szukałam. 


I tak wystarczyły 2 serwetki, odrobina bejcy, lakier matowy oraz trochę pracy, żeby efekt był taki, że bardzo jestem z tej "odrobimy pracy" zadowolona. Nie jest to może najoryginalniejsze dzieło dekupażowe świata, ale podoba mi się finał prac. A Wam?


Podoba mi się kolor tej bejcy, chociaż nie lubię brązowego koloru w ubraniach. Serwetka też ma w sobie coś takiego (chyba chodzi o ten szkic cienką kreską!), że od razu wiedziałam, co z nią ozdobię... :))

7 komentarzy:

Monidecor pisze...

Połączenie brązowej bejcy i motywu z mapą wyszło naprawdę świetnie.Pozdrawiam :)

Missy pisze...

Dzięki Ci bardzo Moni!
Mnie się bardzo podobała ta mapowa serwetka. W końcu coś dla samej siebie zdekupażowałam ;) Po tylu latach zajmowania się tym!

Justyna pisze...

Świetna serwetka, nienachalna, super!

Missy pisze...

Dzięki, dzięki! Choć serwetka to raczej nie moja zasługa, taka już była. Ale mi się też bardzo podobała. :)))

joie... pisze...

Komódka super... :) A w sprawie brązu doskonale Ciebie rozumiem... W odzieży tez go nie lubię... Ale za to w moim otoczeniu jest go baaardzo dużo... Uwielbiam otaczać się kolorami ziemi :)

wesela pisze...

stare rzeczy odzyskują nowy blask,

Missy pisze...

No tak jakby 'prawie' stara. Bo to komódka z drewnianej sklejki. Ja ją tylko ozdobiłam, nie przerobiłam ze starocia.