piątek, 5 marca 2010

Zima powróciła

I w związku z tym, że nastąpił gwałtowny powrót zimy, właśnie wtedy, gdy już wszyscy mieli (naiwnie!) nadzieję, że poszła sobie na dobre, prezentuję Wam moje mitenki. Pamiętacie, jak kiedyś pisałam o blogu Ani? To na jej blogu właśnie po raz pierwszy znalazłam zdjęcie mitenek, które Ania robi na drutach.
Zrobiłam swoje własne. Daaaaaaaaaawno, oj bardzo daaaaawno nie robiłam na drutach. A na 5 drutach na raz to chyba nigdy. Dlatego rezultat jaki jest - każdy widzi. Mitenki bez kciuka wyglądały na moich dłoniach, jakbym miała gips na obydwu nadgarstkach. (Poniżej widoczne na dłoniach mojego Matczyska.)

Kokardy mogą się komuś nie podobać, ale bez nich to już był nie tylko gips, ale beton i w ogóle porażka. No i pasują do broszki, którą sobie przy okazji wydziergałam na drutach :)

Trzeba było coś z tym ich marnym wyglądem zrobić, jakoś je przerobić... Moja koleżanka, dużo bardziej wykwalifikowana w dzierganiu na drutach dorobiła mi w jakieś 30 min kominki na kciuki. (Poniższe zdjęcie zrobiłam sama, niestety, więc jest tylko jedna dłoń ubrana ;))

I teraz mitenki wyglądają lepiej.

Ich największą wadą jest... kolor. Strasznie mi się on nie podoba! Bo wiadomo, jaki jest jedynie słuszny kolor zgodny z linią i odcieniem tego bloga ;) Ale na próbę miałam taki jeden kłębek ni to niebieski ni to turkusowy. JEŚLI powstaną kolejne mitenki to na pewno będą zielone! Bo ten "niebieski"... no co ja poradzę, że nie lubię...

2 komentarze:

Weronka pisze...

mitenki są super! a ta kokarda ... - urocza! w sam raz dla Mamy, która bez rękawiczek nie może, a i z rękawiczkami też nie może ... długa historia, krótko mówiąc - Czy można składać zamówienia i którędy?

Missy pisze...

Niesamowicie mi miło, że Ci się spodobały! :))
Info wysłałam na Naszą klasę, bo nie wiem, jakiego maila używasz.