wtorek, 25 września 2012

Filc

Zawsze wszystkim powtarzam, że nie umiem szyć. I jest to zgodne z prawdą, bo nie umiem uszyć ubrania z wykroju, ani bardzo skomplikowanych projektów zrealizować. Mam starą maszynę Łucznik (ale dogadałam się z nią po kilku porażkach! I lubimy się!).  Jak teraz pokażę uszyte przeze mnie torebki, to mi pewnie nadal nikt nie będzie wierzył, że nie umiem szyć... A ja serio nie umiem np. wszywać podszewki do środka, żeby było ładnie. I nie wiem co po czym się wszywa i przyszywa, żeby tego potem nie było widać... Chyba chciałabym się nauczyć!!! Nawet bardzo, na 100% bym chciała.

Jakiś czas temu, w przypływie chęci posiadania filcowej torby z ludowym motywem, nabyłam gruby filc grafitowy.
Odstał sobie biedulek zwinięty w rolkę pod ścianą jakieś kilka miesięcy. Aż pewnego dnia mnie olśniło i uszyłam (tak, na maszynie uszyłam!) z tego jednego wielkiego kawałka kilka mniejszych rzeczy. Powstały wyroby z serii ludowej z wykorzystaniem tkanin zakupionych jeszcze dawniej (bo w zeszłe wakacje). Oto co uszyłam...
Dwie duże filcowe torby do noszenia na co dzień. Bardzo pakowne i lekkie. Jeśli chodzi o wzory ludowe to ograniczyłam się do obszyć, ale mam zamiar jeszcze pokombinować filcową aplikacją (jak tylko się dowiem, jak moja maszyna do szycia to wykonuje ;)).
 
Kolejnym projektem był futerał na nowy telefon komórkowy mojej koleżanki. Jutro się okaże, czy jej się spodobał. Nie jest to niespodzianka, ale zamówienie, więc myślę, że mogę go tutaj już pokazać...
I ostatni - ukończony wczoraj wieczorem - pomysł czyli mini torebka-kosmetyczka. Również z wykorzystaniem materiału z motywem ludowym. 
Obiecuję, że nie wszystkie filcowe projekty będą 'na ludowo'!
 
Sam filc jest też bardzo fajnym i wydajnym materiałem (albo ja tak dobrze to rozplanowałam, nie wiem!;)), bo wszystko to, co widzicie, powstało z 1mb. To chyba nie tak dużo zużyłam! Może sobie jeszcze dokupię... I w końcu nauczę się dobrze i profesjonalnie wszywać podszewkę, żeby była tak pięknie uszyta jak u Joie (w "majtkowych kosmetyczkach" jej projektu i wykonania:)).

3 komentarze:

Justyna pisze...

Dotykam, macam MOJE ETUI :) "na co dzień" - i wszystko to przeczy twoim słowom ;)))

Missy pisze...

No nie wiem, nie wiem ;)
Twoje etui nie ma przecież podszewki ;), której to wszywać nie umiem właśnie...
:D :D

Tilo pisze...

Ależ te torby są świetne! :D