czwartek, 3 listopada 2011

Jeszcze jeden wypał raku w Angobie!

No to tak w zasadzie zacznę od tego, że właściwie, to macie rację... choć może o tym nie wiecie (do komentujących mówię teraz :)). Bo przecież nie mogę winić kogoś za to, że nie pisze mi komentarzy skoro JA SAMA też nic wielkiego nowego nie napisałam tutaj od dłuższego czasu! Bez sensu! Także na razie - mimo braku czasu, bo muszę zamknąć pewien etap pracy (nie, nie zwalniają mnie!) - będę od czasu do czasu coś tutaj wrzucać systematycznie. Postaram się! I strasznie mi jest miło, jak zaglądacie i zostawiacie ślad po tym, więc nie krępujcie się :)))

Wrócę jeszcze do wypału sprzed 2 tyg. Wypalałam pingwina ulepionego z gliny bezszamotowej. No i pingwin ten był już trochę pęknięty, ale postanowiłam spróbować, co z niego będzie, przetestować szkliwa. Nooooo, to szkliwa świetnie, pingwin gorzej. Odpadł mu kuper, w domu jeszcze odleciały skrzydła, ucierpiała też jego elegancka mucha. Teraz jest kadłubkiem i mieszka w misce na półce:

Zatem był kolejny wypał raku przed nasza pracownią ceramiczną AngobA. Chciałabym napisać, że coraz lepsza w tym jestem, ale przecież prace nadal takie pokraczne wychodzą, że nie wypada i już. Nie każdy ma talent do ceramiki. Ja lubię najbardziej ceramiczne drobinki czyli koraliki i elementy do biżu. Jednak te koraliki nie wyszły chyba najlepiej...

Wypał odbywał się dokładnie tak samo jak 2 tygodnie wcześniej z małym dodatkiem - świętowaliśmy jeszcze podwójne urodziny. Były zatem posiłki słodkie, wytrawne i orientalne. Wszystko w oparach aromatycznego dymu z kotłów i w pachnących tym dymem ubraniach :D :D Było świetnie. I były WSPANIAŁE prezenty!!!
A oto kilka naszych prac:



Ptaszor ten jest mojego wykonu. Miał mieć jeszcze skrzydła doklejone po bokach, ale podczas wypału te skrzydła po prostu gdzieś uleciały tzn. nie mogę ich znaleźć i podejrzewam, że zostały gdzieś wyrzucone ;)

Tutaj również coś z irokezem - rzeźba Sylwii
Patera/talerz Aleksandra
Rzeźba Joli po pierwszym wypale trędowata, po drugim - jak po liftingu ;)
Więcej prac można zobaczyć na FB w galerii pracowni ceramicznej AngobA. Proszę sobie tam zajrzeć i polubić: pracownia AngobA na FB.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Tym razem się podpisze ;)

Urodziny były ekstra, prezenty super, towarzystwo wyśmienite, trunki smaczne, jedzenie rewelacyjne...o sushi tu myślę ;)

Wypał jak zwykle pewłen niespodziane...czegóż więcej chcieć od życia?
... No może coś by się znalazło ;)
gretta

Missy pisze...

Ja bym jeszcze jakiś wyjazd daleki i ciepły i na długo mogła wymyślić ;) A nie czekaj, to nie ja tylko Ty jedziesz! :D :D
Udanego zatem!