Jeszcze ich u mnie nie było.
Nadszedł zatem czas na pokazanie KORALI.
Nie wiem, co jest z tymi, ale czegoś mi brakuje, takiego ostatniego ostatecznego... Pewnie coś pozmieniam. Ale kolory mają zamierzone tzn. mało być srebro i złoto i jest.
A te czarno-biało-złote kosztowały mnie strasznie dużo pracy i bardzo długo je robiłam. Zadowolonam z efektu końcowego :) chociaż nie tak na 100 ale na 99%. Jednak zmian już w nich nie przewiduję. Do kompletu są kolczyki.
Robienie korali decoupage uświadamiają, że człowiek ma w sobie czasami nieuświadomione nawet pokłady cierpliwości, gdy chce coś do końca zrobić.